Koncepcja architektoniczno-rzeźbiarska w Bełżcu to udana próba totalnego przekształcenia terenu byłego obozu zagłady w monumentalny, wszechogarniający pomnik. Autorami projektu byli rzeźbiarze Andrzej Sołyga, Marcin Roszczyk oraz Zdzisław Pidek, współpracujący z architektką Moniką Chylińską. Otwarcie Muzeum i Miejsca Pamięci w Bełżcu odbyło się 3 czerwca 2004 r.

Symboliczna rampa

Wejście na teren upamiętnienia wprowadza na betonowy chodnik, symbolizujący rampę kolejową, gdzie kończyła się droga pociągów z deportowanymi. Budynek muzealny, stanowiący jej przedłużenie, ma kształt betonowego bloku, który co 20 metrów przedzielony jest żeliwnymi łącznikami. Wraz z betonowym murem otaczającym założenie przypomina wagony pociągu.

Tory kolejowe

W płaszczyznę rampy wkomponowana została instalacja rzeźbiarska ze zdemontowanych torowisk kolejowych, betonu i kamieni. Jej wymiary odpowiadają rozmiarom wagonów towarowych, w których przewożono Żydów do obozów zagłady. Forma odwołuje się również do stosów spaleniskowych, na których spopielane były szczątki ofiar. Na końcu muru, w pobliżu dawnej bramy obozowej, umieszczono fragment wiersza izraelskiego poety Dana Pagisa pt. Napisane ołówkiem w zaplombowanym wagonie towarowym: „Tu w tym transporcie / ja, Ewa / z synem moim Ablem. / Jeśli zobaczycie mojego starszego / – syna człowieczego, Kaina, / to mu powiedzcie, że ja”.

Cmentarz-Mogiła

Granicę Cmentarza-Mogiły wyznacza przejście w betonowym chodniku – kwadratowa żeliwna płyta pokryta reliefem. Zwielokrotnione linie, wyciśnięte przez koła wagonu, układają się w gwiazdę Dawida. Centralny element założenia pomnikowego to Cmentarz-Mogiła. Rozległe wzgórze pokryte zostało warstwą specjalnie spreparowanego materiału składającego się z żużlu hutniczego, popiołu i wyjałowionej ziemi. Zwiększona gradacja i ciemniejsza kolorystyka brył wskazuje miejsca masowych grobów, położonych w bezpośrednim sąsiedztwie dawnej lokalizacji komór gazowych.

Szczelina

Zwiedzający przechodzi przez cmentarne wzniesienie drogą flankowaną z dwóch stron coraz wyższym murem, który w maksymalnym punkcie osiąga wysokość 11 m. Wznoszące się ściany Szczeliny-Drogi, zakończone powyginanymi nieregularnie prętami zbrojeniowymi, sprawiają wrażenie zagłębiania się w teren.

Nisza Ohel

Szczelinę-Drogę zamyka granitowa ściana. Jej dolna partia została opracowana rzeźbiarsko i wyryto na niej po polsku, angielsku i hebrajsku cytat z Księgi Hioba: „Ziemio, nie kryj mojej krwi, iżby mój krzyk nie ustawał”. Naprzeciwko kamiennej ściany usytuowana jest Nisza Ohel, gdzie można oddać hołd ofiarom. Ohel to rodzaj żydowskiego grobowca (kaplicy) w kształcie prostopadłościanu. Tu ma ona postać architektonicznej wnęki. Pod nawisem, na wypolerowanych płaszczyznach betonowych ścian, mieszczą się kamienne tablice z listą ułożonych alfabetycznie żydowskich imion. To przypomnienie o indywidualnym losie każdej zamordowanej osoby. Sprawcy nie tworzyli list transportowych, a nazwiska ofiar – szczególnie polskich Żydów – w większości nie są znane.

Kalendarium deportacji

Z Niszy można się wydostać na powierzchnię stromymi schodami po obu stronach kamiennej ściany. Następnie dociera się do chodnika otaczającego niedostępny dla zwiedzających teren Cmentarza-Mogiły. Wzdłuż niego umieszczono płyty z nazwami miejscowości, z których były kierowane transporty do obozu zagłady w Bełżcu, zapisane w jidysz i po polsku, w kolejności chronologicznej. Uzupełnieniem listy jest alfabetyczny wykaz miast zagranicznych  przedstawionych w językach narodowych i w hebrajskim. Ta droga, okalająca olbrzymie kamienne pole, daje możliwość spojrzenia na to tragiczne miejsce z innej perspektywy.

Drzewa

Wiosną 1943 r. członkowie załogi SS-Sonderkommado Belzec usiłowali zatrzeć ślady masowych morderstw, teren obozu zrównali z ziemią i obsadzili drzewami. Natura miała pomóc w ukryciu dowodów zbrodni. Podczas budowy pomnika większość zasadzonych wówczas drzew została wycięta. Pozostawiono jedynie grupę przedwojennych dębów w południowo-wschodniej części terenu mogiły. Są one „niemymi świadkami” zbrodni.