Deportacje do obozu zagłady w Bełżcu

Deportacje do obozu zagłady w Bełżcu
Wystawa dokumentuje tragiczne losy ludności żydowskiej deportowanej do niemieckiego obozu zagłady w Bełżcu w ramach akcji „Reinhardt” . Przedstawia ona proces eksterminacji, który obejmował brutalne selekcje w gettach na terenie Generalnego Gubernatorstwa oraz dystryktu Galicja, a także deportacje tysięcy osób z zagranicy do gett przejściowych, takich jak Izbica. Ekspozycja ukazuje nieludzkie warunki transportów kolejowych, w których ofiary stłoczone w przepełnionych wagonach towarowych były wywożone na śmierć. Poprzez osobiste listy pożegnalne oraz relacje nielicznych ocalałych i uciekinierów, wystawa przybliża dramatyczną perspektywę ludzi skazanych na zagładę i zapomnienie.

Ważna informacja

Wystawa czasowaArchiwalne
  • Data rozpoczęcia wystawy:18.03.2024
  • Miejsce:Muzeum i Miejsce Pamięci w Bełżcu
  • Scenariusz:Ewelina Szumilak
  • Wersja językowa:język polski
  • Opracowanie plastyczne:Izabela Tomasiewicz
  • Redakcja stylistyczna i korekta tekstów:Dorota Niedziałkowska
  • Idea wystawy i konsultacje:Dariusz Libionka, Ewa Koper, Jakub Chmielewski

Początek deportacji do obozu zagłady w Bełżcu

Akcja „Reinhardt”, której celem była systematyczna zagłada ludności żydowskiej oraz grabież jej mienia na terenie Generalnego Gubernatorstwa, rozpoczęła się oficjalnie w nocy z 16 na 17 marca 1942 roku wraz z przystąpieniem do likwidacji getta w Lublinie. Operacja ta opierała się na masowych deportacjach do nowo utworzonego obozu zagłady w Bełżcu, gdzie w pierwszej kolejności kierowano osoby uznane podczas brutalnych selekcji za niezdolne do pracy. Równolegle z działaniami w Lublinie program eksterminacji objął także inne regiony, w tym dystrykt Galicja, skąd zgodnie z wytycznymi niemieckiego dowództwa rozpoczęto wywózki ludności żydowskiej ze Lwowa.

Czarno-białe zdjęcie historyczne przedstawiające stare wagony tramwajowe na brukowanej ulicy we Lwowie, z których dwa wypełnione są tłumem ludzi na tle miejskich kamienic.
Lwów, 1942 r. Wyselekcjonowanych do wywózki Żydów przewożono lorami tramwajowymi na podmiejską stację kolejową Kleparów, a stamtąd dalej do Bełżca
Deportacja z Drohobycza w marcu 1942 r.

Grabież mienia

Żydów zapewniano, że zostaną przewiezieni do nowego miejsca zamieszkania i pracy. Pozwalano im zabrać jedynie niewielki bagaż o maksymalnej wadze 25 kg. Oprócz tego mogli mieć przy sobie pieniądze oraz biżuterię. Najczęściej pakowali ubrania, przedmioty codziennego użytku, dokumenty, pamiątki oraz rodzinne fotografie.

Na stacjach załadunkowych deportowani byli jednak zmuszani niejednokrotnie do porzucenia całego swojego dobytku. Świadczą o tym fotografie z Drohobycza, przedstawiające stosy rzeczy pozostawionych przez ofiary na rampie kolejowej. Wszystkie zrabowane przedmioty następnie sortowano i magazynowano, by ostatecznie wysłać je do III Rzeszy.

Fotografia przedstawiająca rampę kolejową w Drohobyczu, na której znajdują się liczne tobołki i bagaże. W tle widoczni są ludzie i zabudowania miejskie.
Rzeczy pozostawione na rampie przez Żydów deportowanych z Drohobycza do Bełżca.

Ucieczki z transportów

Mila Sandberg - Mesner wspomina:

„Moi rodzice byli zdecydowani pojechać na śmierć. Byli zmęczeni uciekaniem i ukrywaniem się. Poza tym uważali, że bez nich mamy większą szansę przeżycia. Matka siedziała w kącie wagonu i łkała. «Skąd będę wiedziała, że moje dzieci się nie poranią, wyskakując z jadącego pociągu?». Ojciec pocieszał ją: «Kiedy nasze dzieci wyskoczą z wagonu, aniołowie rozłożą skrzydła, żeby złagodzić upadek».
Wtedy Matka podarła chusteczkę na paski, żeby przywiązać nam buciki do stóp.

 Oddałyśmy im ostatnie kawałeczki chleba, które miałyśmy w kieszeniach. Uściskałyśmy ich po raz ostatni, jak w transie. […] Wydawało mi się, że bardzo długo spadałam, zanim poczułam żwir pod stopami. Nic mi się nie stało; leżałam nieruchomo, patrząc, jak duch pociągu znika w ciemnościach. W tym pociągu byli moi rodzice, którzy jechali ku swojej śmierci”

Czarno-biały portret młodej kobiety o ciemnych, pofalowanych włosach sięgających do ramion. Kobieta ma poważny wyraz twarzy i patrzy bezpośrednio w obiektyw. Ubrana jest w ciemną bluzkę oraz jasny żakiet.
Mila Sandberg, Lwów, 1944 r.

Zdjęcia z deportacji

Wystawa mobilna

Ekspozycję można bezpłatnie wypożyczyć. W sprawie szczegółów prosimy o kontakt: (+48) 84 665 25 10.

Prezentacja wystawy